Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG LITERACKI

"Cisza" Erling Kagge

dosia1331

DSCN0352

"Czasami to, co w życiu najlepsze, nic nie kosztuje. Ciszę, o której myślę, znajdziesz tam, gdzie jesteś, wtedy, gdy ci to odpowiada, we własnej głowie, bez ponoszenia kosztów".

Efektowna okładka potrafi przykuć uwagę i sprawić, że bardzo jesteśmy ciekawi, co kryje się w środku. Na rynku wydawniczym jest mnóstwo pięknie wydanych książek, obok których trudno przejść obojętnie, ale równie dużo tandety, kiczu i powielania tego samego schematu. Przyznaję, że "Cisza" Erlinga Kagge została naprawdę bardzo ładnie wydana, ale okładka ma znacznie drugorzędne, bo czytelnikowi z całą pewnością bardziej zależy na treści.

Słów kilka o autorze

Erling Kagge jest norweskim pisarzem i wydawcą, ale nie samą literaturą żyje człowiek. Kolekcjonowanie dzieł sztuki, dalekie podróże, niebezpieczne wyprawy, zdobywanie najwyższych szczytów świata i dwukrotne przepłynięcie Oceanu Atlantyckiego to tak w telegraficznym skrócie o tym, czym zajmuje się Kagge. Dlatego trochę dziwić może fakt, że napisał książkę o ciszy, która wydaje się nie mieć nic wspólnego z trybem życia, który prowadzi. Ale ma i to bardzo dużo.

Książka o ciszy

Nie mam pojęcia jak zdefiniować ciszę, czy w ogóle istnieje coś takiego, jak cisza w czystej postaci? Spróbujcie zanurzyć się w wannie albo wyłączyć w domu wszystkie sprzęty, pozamykać okna, drzwi, czy będzie wtedy cicho? Żyjemy w tak hałaśliwym świecie, z tyloma bodźcami mamy do czynienia, że cisza stała się luksusem, ale też celem, bo głośne otoczenie bywa niesłychanie wyczerpujące i po prostu niezdrowe. Człowiek adaptuje się do różnych sytuacji, lepiej lub gorzej znosi pewne warunki, ale prędzej, czy później potrzebuje chwili wytchnienia, spokoju, ciszy właśnie, która ma zbawienne działanie na nasz organizm. Erling Kagge próbuje nie tylko odpowiedzieć na pytanie, czym jest cisza, ale na podstawie własnych doświadczeń przekonuje, że można się ciszy w pewien sposób nauczyć. Brzmi niedorzecznie? Trochę tak, ale lektura kolejnych rozdziałów potwierdza, że autor ma rację, choć w jego słowach nie ma nic odkrywczego, bo każdy z nas potrafi sobie zafundować chwilę ciszy, która wcale nie wymaga znajomości nadzwyczajnej techniki, by ją uzyskać.

Hit, czy kit?

No właśnie. Czy książka Erlinga Kagge jest hitem, czy kitem? Mam mieszane uczucia, bo tę niewielkich rozmiarów książkę czyta się bardzo dobrze. Anegdoty, wspomnienia, osobiste doświadczenia autora i odrobina filozofii, nie tylko tej życiowej, czynią z niej interesującą lekturę, ale mam wrażenie, że ciekawa osobowość i barwne życie Kagge to jedno, zaś recepta na ciszę to drugie i niestety bez wyjątkowych składników. Byłabym niesprawiedliwa twierdząc, że to książka naszpikowana banałami, bo w dzisiejszym zabieganym świecie cisza wydaje się mieć znaczenie zasadnicze i chwała autorowi za to, że zdecydował się ten temat zgłębić, ale czy w sposób wyczerpujący? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi, bo być może lektura "Ciszy" jeszcze przed wami. Dodam tylko, że bardzo wymowny jest ostatni rozdział i w zasadzie stanowi niezłą puentę.

Moja ocena: 4/6

Autor: Erling Kagge
Tytuł: "Cisza"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 127
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Muza

 

 

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [per Zofka] *.tvk.torun.pl

    Dziwne, że nie słyszałam o tej książce, ale dzięki Tobie już to nadrobiłam.

  • Gość: [Marta] *.dynamic-ww-10.vectranet.pl

    Koniecznie muszę ją sprawdzić w księgarni!

  • Gość: [Klaudia.H] *.play-internet.pl

    Dużo razy słyszałam o tej książce. Kusi mnie. Będę się na pewno za nią rozglądać :)

  • Gość: [AnnRK] 195.117.22.*

    Okładka faktycznie przyciąga uwagę, ale temat nie do końca mnie przekonuje.

  • dosia1331

    Mimo wszystko książkę polecam, chociażby ze względu na barwne życie autora :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci