Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG LITERACKI

"Utracony dar słonej krwi" Alistair MacLeod

dosia1331

DSCN03291

Tajemnicza, piękna, zapierająca dech w piersiach przyroda. Cudowne krajobrazy, wschody i zachody słońca. Fale rozbijające się o skały i ten niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, szum, smak i zapach morza. A gdzieś w oddali inne lądy i ludzie, którzy być może żyją inaczej, dostatniej, ale czy są szczęśliwi, czy czują się spełnieni?

Jeżeli napiszę, że zachwycił mnie zbiór opowiadań kanadyjskiego prozaika, to tak, jakbym nic nie napisała. Ale jeśli stwierdzę, że tych kilka opowieści jest dla mnie odkryciem i przywraca wiarę w istnienie literatury doskonałej, to - mam nadzieję - przyczynię się do tego, że zechcecie sięgnąć po tę absolutnie niezwykłą lekturę. Alistair MacLeod nie kusi czytelnika licznymi zwrotami akcji i nie proponuje mrożącej krew w żyłach fabuły, a jednak sprawia, że czytelnik czuje te historie całym sobą. Bardzo trudno byłoby mi wskazać, które z opowiadań ujęło mnie najbardziej, które z nich uważam za najlepsze? Każda z tych opowieści jest inna, a jednak razem stanowią pięknie skonstruowaną całość, w której surowa, nieokiełznana natura kontrastuje z lirycznym tonem wypowiedzi autora, a cierpcy bohaterowie z poetyckimi opisami ich codzienności. Rybacy, górnicy, kobiety, mężczyźni, zwykli ludzie, którzy ciężko pracują na kawałek chleba, a jednak potrafią się cieszyć, kochać, przyjaźnić. Żyją tu i teraz, doceniają to, co dał im los i większość z nich nie pragnie innego życia. Miewają chwile zwątpienia, jak pragnący opuścić rodzinny dom młody człowiek albo para staruszków, która troszczy się o przyszłość wnuka, czy pewien prawnik, syn górnika, który boleśnie dostrzega, jak bardzo różni się od swego ojca. To właśnie o nich są te opowiadania, im poświęcone są kolejne strony "Utraconego daru słonej krwi". Alistair MacLeod pisze o sprawach niełatwych, a jednak bardzo subtelnie, momentami sentymentalnie i wzruszająco. Opowiadania kanadyjskiego autora to dojrzała, przemyślana i do głębi poruszająca proza, której atutem są nie tylko fenomenalnie nakreślone postaci oraz ich historie, ale również tło, czyli kanadyjskie wybrzeża.

"Utracony dar słonej krwi" to ambitna i wymagająca lektura, a jednocześnie pozycja obowiązkowa dla tych, którzy w literaturze szukają czegoś więcej.

Moja ocena: 6/6

Autor: Alistair MacLeod
Tytuł: "Utracony dar słonej krwi"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 243
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo Wiatr od Morza

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Katarzyna] 194.107.18.*

    Dziękuję za taką recenzję - barwna, ciekawa. Potrafisz przenieś pięknie swoje wyobrażenia.

  • dosia1331

    Bardzo dziękuje za miłe słowa, a książkę polecam i oczywiście serdecznie zapraszam do odwiedzania mnie na blogu.

  • Gość 195.117.22.*

    Bardzo zachęcająco napisałaś o tej książce. Czuję, że i mnie mogłaby zachwycić. :)

  • dosia1331

    Bardzo polecam, wspaniała lektura.

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci