Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG LITERACKI

Książka niezwykła, czyli "Wchodzi koń do baru" Dawida Grosmana

dosia1331

DSCN0495

Czego można spodziewać się po książce, której tytuł brzmi, jak kiepski żart? Jak to czego? Genialnej lektury, bo Dawid Grosman nie pisze złych książek. A poza tym ta niewielkich rozmiarów powieść została nagrodzona Man International Booker Prize 2017, więc to dodatkowy powód, by po nią sięgnąć. "Wchodzi koń do baru" nie jest łatwą lekturą, to literatura z najwyższej półki, wymagająca i naszpikowana emocjami proza -pomysł i wykonanie są godne wszystkich literackich nagród. "Wchodzi koń do baru" z całą pewnością znajdzie się na podium mojego subiektywnego Top 10 najlepszych lektur przeczytanych w 2017 r. Jeżeli nie znacie twórczości izraelskiego pisarza, to nic nie stoi na przeszkodzie, bo nakładem Świata Książki ukazało się w Polsce kilka innych powieści, "Patrz pod: Miłość", "Tam, gdzie kończy się kraj", "Poza czasem", "Bądź mi nożem", "Księga gramatyki intymnej" i "Ciałem rozumiem". Nieważne, od której z nich rozpoczniecie czytelniczą przygodę z Dawidem Grosmanem, bo każda z książek tego autora zasługuje na uwagę. Ale czasem warto zacząć z przytupem, więc może zdecydujecie się na niedawno nagrodzoną, czyli "Wchodzi koń do baru".

Dowale Gee jest starzejącym się komikiem, człowiekiem, który wiele w życiu przeszedł i dla którego przeszłość to wciąż otwarty rozdział. Scena pozwala mu wykrzyczeć wszystko to, o czym na co dzień stara się zapomnieć, scena daje mu odwagę i siłę, by zmierzyć się z demonami przeszłości. Gniew skrywa pod maską ignorancji, ból tuszuje niewybrednymi żartami, a wszystko to przy pełnym udziale publiczności, która momentami nie wie, jak się zachować, śmiać się, płakać, czy zrezygnować z szalonego widowiska, choć to ostatnie wydaje się niemożliwe, bo Dowale jej na to nie pozwoli. Wśród osób zgromadzonych w klubie, gdzie trwa "rozrywkowy" wieczór jest przyjaciel komika z dzieciństwa. Zażenowany i zdezorientowany mężczyzna próbuje zrozumieć, dlaczego w ogóle zgodził się na to, by uczestniczyć w tym godnym pożałowania spektaklu. Jednak kolejne dowcipy, dygresje i dialog Dowale z publicznością sprawiają, że powoli dociera do niego, dlaczego znalazł się w tym miejscu i dlaczego musi być świadkiem tego wydarzenia...

"Wchodzi koń do baru" nie jest łatwą lekturą, zwłaszcza że to, co dzieje się na kartach powieści Dawida Grosmana śmieszy czytelnika tylko przez chwilę. Potem trzeba skonfrontować się z historią Dowale, a ta wcale zabawna nie jest, bo wiele w niej mrożących krew w żyłach wydarzeń, mnóstwo cierpienia i krzywdy, które trwale zapisały się w jego pamięci. Nie bez znaczenia jest miejsce, gdzie odbywa się występ, czyli Netanja w Izraelu. Kto nie zna historii tej części świata, będzie musiał odrobić lekcję, bo znajomość hasła Holokaust, które jest jednym z kluczy do odczytania tej powieści, jest kroplą w morzu. Dawid Grosman porusza temat II wojny światowej, Holokaustu i konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Ale to tylko jedna strona medalu, druga dotyczy współczesnego człowieka, jego oczekiwań, wrażliwości na kulturę i znajomość historii. Podszyty ironią występ Dowale Gee budzi skrajne emocje. Jego wulgarność, uszczypliwość i dość specyficzny stosunek do publiczności jednym się podoba, u innych budzi odrazę. Ludzie śmieją się do rozpuku albo walą pięścią w stół, bo to, co się dzieje się na scenie przekracza granicę dobrego smaku. Mimo wszystko ludzie włączają się do zabawy, która wzbudza ich niepokój i każe się zastanowić, czy śmiech jest adekwatny do sytuacji.

Przejmującą, przerażającą i niezwykle błyskotliwą powieść zafundował czytelnikom Dawid Grosman. "Wchodzi koń do baru" zachwyca literackim kunsztem, bawi, wzrusza i odpycha jednocześnie. Można odnieść wrażenie, że czytelnik również zostaje wciągnięty w grę z Dowale Gee. Przebrnięcie przez tę powieść jest nie lada wyczynem i wcale nie chodzi o sposób w jaki została napisana, bo ten jest jak najbardziej przystępny, ale o zmierzenie się z historią głównego bohatera.

Autor: Dawid Grosman
Tytuł: "Wchodzi koń do baru"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 238
Rok wydania: 2016
Świat Książki

 

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Karola | Życie.Me] 91.90.161.*

    Czytając tytuł, pomyślałam: Jak książka o takim tytule może być dobra?! A potem już tylko dałam się zachęcić Twojej recenzji. Zostawię sobie ten tytuł na jesienne wieczory.

  • Gość: [nonienotak] *.dynamic.chello.pl

    Koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę! Przygodę z Grosmanem zaczęłam dawno temu od młodzieżowej "Kto ze mną pobiegnie" i sama nie wiem, jak to się stało, że nie sięgnęłam po więcej książek tego autora...

  • dosia1331

    Bardzo dobra powieść, więc polecam z czystym sumieniem :) Zresztą nie ośmieliłabym się, gdyby było inaczej, pozdrowienia i wielu czytelniczych wrażen życzę.

  • Gość: [Sniffonia] *.dynamic-zab-07.vectranet.pl

    Nie wiem, czy jestem gotowy na powieści trudne. Jestem świeżo po romantyzmie na studiach i mój poziom wytrzymałości wyczerpał Król Duch i Genezis z Ducha. Ale jak odpocznę, to czemu by nie! Świetna recenzja!

  • Gość: [Holly] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Nie stronie od ambitnej literatury, więc skorzystałam z polecenia.

  • dosia1331

    Świetnie, wielu czytelniczych wrażeń życzę :)

  • Gość: [Karolina Nasze Bąbelkowo] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Prawdopodobnie nie wybrałabym tej książki jako lektury na wakacje, bo w okresie plażowo-letnim sięgam raczej po lżejsze lektury. Ale potem chętnie po nią sięgnę, zaintrygowałas mnie :)

  • dosia1331

    Na jesienne zaczytanie będzie idealną lekturą :) Pozdrawiam!

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci