Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG LITERACKI

Jeśli sierpień, to tylko z "Idą sierpniową" Małgorzaty Musierowicz

dosia1331

DSC01179

Mam słabość do literackich rudzielców. Kocham szaloną i pyskatą Pippi, rozczula mnie Ania Shirley i ogromną sympatią darzę Idę Borejko, czyli jedną z bohaterek "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. "Ida sierpniowa" była swego czasu moją ulubioną częścią cyklu i pewnie dlatego z przyjemnością do niej wróciłam. Bardzo byłam ciekawa, jakie wrażenie zrobi na mnie po latach, zwłaszcza że po raz pierwszy przeczytałam tę książkę w szkole podstawowej. Pamiętam rozczarowanie ilustracjami autorki, które uważałam za wyjątkowo paskudne, bo w ogóle nie pasowały do mojego wyobrażenia o bohaterach. Teraz charakterystyczna kreska Małgorzaty Musierowicz nie budzi we mnie negatywnych emocji, a wręcz przeciwnie. Jednak nie wszystkie tomy "Jeżycjady" przypadły mi do gustu, kilka książek czytałam z umiarkowanym entuzjazmem, aż wreszcie straciłam zainteresowanie kolejnymi tytułami. Ale spotkanie po latach z Idą uważam za bardzo udane, zwłaszcza że zwróciłam uwagę na wiele szczegółów, które kiedyś mi umknęły.

Ida Borejko jest nastolatką z burzą płomiennych loków i mnóstwem kompleksów. Ruda, chuda i nieurodziwa (tak o sobie myśli) dziewczyna jest na dodatek hipochondryczką, która szuka kolejnych objawów chorobowych, bo licho nie śpi i lepiej dmuchać na zimne. Poza tym jest dla siebie niezwykle surowa i gdyby nie rozmowa z ukochaną mamą, która to i owo podpowiedziała, Ida nadal trwałaby w przekonaniu, że do niczego się nie nadaje i nikomu nie podoba. Tak naprawdę Ida jest niezwykle odważna, inteligentna, przedsiębiorcza i uparta, tylko nie wierzy w siebie. A wygląd zewnętrzny jest sprawą absolutnie drugorzędną, zawsze można coś poprawić, czasem wystarczy zmiana fryzury, delikatny makijaż i wyprostowana sylwetka, by inni dostrzegli skrywane dotąd piękno. Mimo to Idzie zdarza się usłyszeć, że jest rudym kościotrupem, co po pierwsze jest niegrzeczne, a po drugie się nie opłaca, o czym boleśnie przekonają się bracia Lisieccy. Krótko mówiąc, lepiej jej nie denerwować, bo nastolatka nie da sobie w kaszę dmuchać i bezpieczniej będzie mieć w niej przyjaciela niż wroga. Wiele pozytywnych zmian czeka Idę, ale zanim to nastąpi piętnastolatka opuści wypoczywającą nad Jeziorem Drawskim rodzinę i wróci do Poznania. Brak pieniędzy zmusi ją do podjęcia pracy. Sympatyczny rudzielec zostanie damą do towarzystwa, a przy okazji zaprzyjaźni się z wnukiem pracodawcy. Co z tego wyniknie i jak potoczą się losy bohaterki czwartego tomu "Jeżycjady"? Przekonajcie się sami.

Czy książka oddana w ręce czytelników w 1981 r. może być nadal aktualna? Oczywiście, że tak. "Ida sierpniowa" porusza szereg problemów związanych z dorastaniem i zapewniam, że wiele się w tym temacie nie zmieniło. No może poza tym, że Ida nie wędruje ulicami Poznania ze słuchawkami w uszach, nie przesiaduje przed komputerem i nie trwoni czasu na nicnierobieniu. Ale historia przedstawiona w książce rozpoczyna się 1 sierpnia 1979 r., w zupełnie innej epoce, więc nic więcej nie muszę dodawać. Bohaterce powieści sen z powiek spędza raczej brak wody, której dostawy w Poznaniu są wstrzymywane, niż najnowszy model telefonu. Piętnastoletnia Ida skrycie marzy o wielkiej miłości rodem z romantycznych powieści, które czyta do późnych godzin nocnych. Małgorzata Musierowicz kilka razy serwuje czytelnikowi narrację, której nie powstydziłaby się Jane Austen albo Charlotte Brontë. Ma to swój urok i doskonale współgra z opowiadaną na kartach powieści historią.

Wartka akcja, barwny język, doskonale nakreślone postaci pierwszo- i drugoplanowe czynią "Idę sierpniową" bardzo interesującą lekturą i co najważniejsze wciąż aktualną ze względu na poruszane tematy. Dla mnie była to sentymentalna podróż w czasie i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że Ida Borejko to fantastyczna dziewczyna, nadal bardzo mi bliska.

DSC01189

Moja ocena: 5/6

Autor: Małgorzata Musierowicz
Ilustracje: Małgorzata Musierowicz
Tytuł: "Ida sierpniowa"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 183
Akapit Press 

Komentarze (11)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Nonienotak] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jak miło, że przypomniałaś "Idę". Też czytałam ją wiele lat temu - stała się jedną z moich ulubionych części Jeżycjady

  • Gość: [Joanna Niedzielska] 185.170.203.*

    uwielbiam Musierowicz. Często wracam do jej książek

  • Gość: [Anka] *.free.aero2.net.pl

    No właśnie. A może by tak wrócić do Jeżycjady?

  • dosia1331

    Polecam powroty do lektur z dzieciństwa, cudowna podróż w czasie i na dodatek można odkryć książkę na nowo :)

  • Gość: [Z książką w ręku] 157.25.103.*

    Od jakiś dwóch tygodni mam ogromną ochotę wrócić do tej serii! :)

  • Gość: [Ania In Progress] *.bas512.cwt.btireland.net

    Zupełnie nie znam tej autorki, ale książka zapowiada się bardzo przyjemnie :)

  • Gość: [Lubię] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Uwielbiam panią Musierowicz :) Z wypiekami na twarzy czytałam jej książki, a ''Kłamczuchę'' chyba znam na pamięć :)

  • Gość: [Danuta] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Małgorzata Musierowicz to klasyka gatunku. Jako nastolatka bardzo lubiłam czytać jej książki.

  • czytamwiecjestem5

    Tę książkę czytałam tak dawno, że już nie pamiętałam o czym jest. Dziękuję za przypomnienie.
    Zapraszam do mnie!

  • Gość: [Asia] *.play-internet.pl

    Jak ja uwielbiałam "Jeżycjadę"!!! Teraz zawsze z sentymentem rozpoznaję kolejne lokacje z tego cyklu, przy każdej wizycie w Poznaniu.

  • Gość: [Ewelina z Gry w Bibliotece] *.imu.intel.com

    Fenomen Jeżycjady jest akurat dla mnie niepojęty - jako dziecko i nastolatka, za namowami rodziny/znajomych, robiłam kilka podejść, ale wkurzało mnie wszystko, od bohaterów, przez styl, po te nieszczęsne ilustracje na okładce. Ciekawe, czy jako dorosła spojrzalabym na to przychylniejszym okiem, czy po prostu to nie moje klimaty :)

Dodaj komentarz

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci