Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

"Agonia dźwięków" Jaume Cabré

dosia1331

100_0760

Jakiś czas temu pisałam, że koniecznie muszę przeczytać książkę, którą swego czasu zachwycała się ponoć cała Europa, czyli "Wyznaję" Jaume Cabré. Ale zamiast "Wyznaję" przeczytałam "Agonię dźwięków".

Brat Junoy trafia do zakonu, którego nazwa jest po pierwsze trudna do zapamiętania, a po drugie dość przerażająca, choć w pełni oddająca to, co dzieje się za klasztornymi murami. Życie kilkunastu mniszek w dużej mierze polega na ciągłej modlitwie, nawet nocny odpoczynek jest dla niej przerywany. Mało tego, zakonnice prowadzą głodówki wywołujące halucynacje, bo ich wyczerpane i pozbawione witamin organizmy nie funkcjonują prawidłowo. Poza tym żyją w absolutnym podporządkowaniu matce przełożonej, wymagającej, pozbawionej empatii kobiecie, która jest raczej wcieleniem zła, niż duchowym przewodnikiem. Stałe umartwianie się, kaleczenie ciała, nieustająca modlitwa i panujący w klasztorze rygor to chleb powszedni mniszek. Wszystkiemu przygląda się brat Junoy, który nie rozumie i nie potrafi zaakceptować takiego trybu życia, ale jest zbyt słaby, by zmienić klasztorną rzeczywistość. Spowiednik, który do zakonu trafił za karę musi zmierzyć się nie tylko z religijną fanatyczką w postaci matki przełożonej, ale również z samym sobą. Ważną rolę w powieści odgrywa muzyka, to w niej znajduje ukojenie brat Junoy, choć nie wolno mu grać na żadnym instrumencie...

Jaume Cabré stworzył przejmującą powieść o środowisku zakonnym, relacjach panujących w klasztorze i rygorze, który bywa ponad ludzkie siły. Kataloński pisarz w bardzo dobitny sposób pokazuje również, jak cienka granica dzieli wiarę od fanatyzmu. Ale "Agonia dźwięków" to przede wszystkim opowieść o jednym z siedmiu grzechów głównych, czyli o pysze. Przerażające praktyki, którym poddawane są mniszki to raczej obraza Boga niż głęboka wiara w jego istnienie. W klasztornych murach nie ma miejsca na radość, uśmiech i życzliwość. Jest za to mnóstwo przestrzeni dla okrucieństwa. 

Przeczytałam "Agonię dźwięków" kilka dni temu, ale wciąż żywy jest we mnie obraz budzącego grozę klasztoru, praktyk w nim stosowanych i ubezwłasnowolnionych zakonnic, które dawno zapomniały, czym jest zdrowy rozsądek i niezależność. Czy wiara polega na poniżaniu, czy Bogu zależy na okaleczonym ciele człowieka, czy pragnie jego cierpienia i egzystencji na granicy życia i śmierci?

Bardzo dobra powieść.

Moja ocena: 6/6

Autor: Jaume Cabré
Tytuł: "Agonia dźwięków"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2017 
Marginesy

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [malyzuk] *.toya.net.pl

    Żaden fanatyzm nie jest dobry, tym bardziej religijny. Zapewne warto sięgnąć po tą książkę, choć trzeba się nastawić na głębszą analizę tematu wiary i władzy totalitarnej kościoła/klasztoru w aspekcie zniszczenia i zniewolenia psychiki człowieka w tym przypadku zakonnic i zakonników...

  • dosia1331

    Lepiej nie mogłaś tego ująć, tym bardziej zachęcam do lektury!

  • Gość: [Izabela] *.play-internet.pl

    Nie znam tej książki. Może w wolnej chwili po nią sięgnę, chociaż na mojej liście czytelniczej w kolejce czeka sporo pozycji.

  • dosia1331

    Moja lista nie ma końca, dopisuję i dopisuję książki... :)

  • czytamwiecjestem5

    Tematyka tej książki wydaje się ciekawa, ale ja po książkę jednak nie sięgnę, bo jakoś nie przepadam za takimi.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci