Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Absurd goni absurd - "Ostatnia arystokratka" Evžen Boček

dosia1331

100_1585

Poleżała sobie ta książka na mojej półce i tylko kolejne zachwyty czytelników od czasu do czasu mi o niej przypominały. Kuszono mnie barwnym językiem, nietuzinkowymi postaciami i znakomitym humorem. Nie czytać w miejscach publicznych - lektura grozi rechotem, ostrzegano, zaopatrzyć się w chusteczki na wypadek potoku łez spowodowanych śmiechem itd. Po kilku poważnych i co tu dużo mówić dość przygnębiających książkach, które ostatnio przeczytałam "Ostatnia arystokratka" Evžena Bočka  okazała się doskonałą odmianą. Z całą pewnością jest to zabawna lektura, błyskotliwa analiza czeskiego społeczeństwa i bardzo udana komedia, która zachwyca już od pierwszego zdania. Może nie wybuchałam śmiechem, ale na pewno bardzo miło spędziłam czas z uroczą Marią Kostką z Kostki, charyzmatyczną bohaterką pierwszej odsłony sitcomu o czeskiej arystokracji. 

Ponoć Czesi nie lubią wyższych sfer i bardzo dobrze, niech nie lubią, co absolutnie nie wyklucza możliwości ukazywania ich w krzywym zwierciadle. Zadowolony, bo nakarmiony niepowodzeniami w ich życiu czytelnik z pewnością lepiej się poczuje, wszak coś takiego, jak błękitna krew nie istnieje i między bajki można włożyć niektóre teorie. Ale do rzeczy. "Ostatnia arystokratka" to opowieść o amerykańskiej rodzinie z czeskimi korzeniami, która wraca do kraju przodków, by zamieszkać w odzyskanym po latach zamku. I tu zaczynają się schody, bo nic nie wygląda tak, jak powinno, a marzenia o luksusie, dobrobycie i splendorze są nieosiągalne, z czego zdaje sobie sprawę jedynie Maria, nastoletnia córka arystokratów. Kostka to zapuszczony i zaniedbany zamek, wymagający remontu, na który właścicieli najzwyczajniej w świecie nie stać, a karkołomne próby zainteresowania okolicznych mieszkańców życiem arystokracji i próba zarobienia na ich naiwności tylko chwilowo rozwiązuje problemy. Personel odziedziczony wraz z zamkiem też nie pomaga. Kucharka i sprzątaczka w jednym lubi zaglądać do kieliszka, hipochondryczny ogrodnik ma zupełnie inne zmartwienia, niż podupadający zamek, a leniwy kasztelan w głębokim poważaniu wszystko, co posiadłości dotyczy. Mają jednak wspólny cel - wydoić pana domu z kasy, przecież należy im się godziwa zapłata za "pracę". Evžen Boček nie oszczędza swoich bohaterów, nie ma też litości dla czytelnika, którego rzuca na łopatki już na samym początku, zresztą nie będę zdradzać fabuły, przeczytajcie koniecznie! 

Jaki jest czeski sposób na arystokrację? Bardzo prosty, ośmieszyć, zadrwić i podać ludziom na tacy w postaci zgrabnie napisanej książki, która czytelnikowi gwarantuje poprawę nastroju, zaś autorowi miejsce na liście bestsellerów. "Ostatnia arystokratka" niezaprzeczalnie bawi, ale to lektura z drugim dnem, bo humor i groteskowa narracja stanowią kamuflaż dla znacznie poważniejszych kwestii. Tymczasem absurd goni absurd...

Moja ocena: 5/6

Autor: Evžen Boček
Tytuł: "Ostatnia arystokratka"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 254
Rok wydania: 2015
Stara Szkoła

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Z Pamiętnika Zołzy] *.bb.sky.com

    Zapowiada się rewelacyjnie! Uwielbiam książki o głębszej treści i mam nadzieję, że uda mi się ją wkrótce przeczytać. Twoja recenzja tylko spotengowała moją ciekawość

  • dosia1331

    Bardzo się cieszę, bo "Ostatnia arystokratka" jest znakomitą lekturą, więc nic tylko czytać dla poprawy nastroju, rzecz jasna :)

  • Gość: [polegytravels] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Brzmi naprawdę ciekawie :) Przyznam, że chyba nigdy nie czytałam powieści czeskiego autora, a ta pozycja wydaje się na tyle interesująca żeby to zmienić :)

  • dosia1331

    Ja coraz częściej sięgam po czeską literaturę, teraz czytam "Macochę" Petry Hůlovej, to dopiero petarda, aż nie mogę się doczekać, kiedy opowiem o niej na blogu :)

  • Gość: [Gosia B.] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Sporo dobrego czytałam o tej książce i mam ją w planach. Czekam tylko na odpowiedni nastrój:)

  • eldka

    Masz w planach pozostałe części Arystokratki?

  • dosia1331

    Oczywiście, że mam w planach kolejne części. Bardzo jestem ciekawa, jak potoczą się losy czeskiej arystokratki :)

  • Gość: [Dzień jak co dzień] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Rzadko sięgam po takie książki. Wolę kryminały, historię oparte na faktach. Ale dlaczego nie sięgnąć po coś, co wywołałoby rechot?

  • Gość: [Melancholia codzienności] *.faberconsulting.com

    Uważam że nazwisko autora jest tu najważniejsze! To oczywiście tylko taka dygresja. Literatura czeska ma się stale bardzo dobrze, im głębiej w nią wchodzę, tym bardziej jestem porażony pokładami potencjału, jaki posiadają. Dzieki za recenzję. Pozdrawiam, Paweł z melancholiacodziennosci.blogspot.com/

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci