Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Książka na jeden wieczór, czyli "Żyj lagom. Szwedzka sztuka życia w harmonii" Anny Brones

dosia1331

100_1466

Zaroiło się na polskim rynku wydawniczym od książek prezentujących prosty model życia. W tę tendencję doskonale wpisuje się również poradnik "Żyj lagom. Szwedzka sztuka życia w harmonii" Anny Brones, w którym autorka przekonuje do umiaru w różnych aspektach naszej codzienności. Z czym kojarzy się Szwecja? Mnie z Astrid Lindgren oraz ręcznie struganymi i malowanymi konikami z Dalarna. Wielu ludziom z Ikeą, w której notabene jeszcze nie byłam, skandal! Ale prawda jest taka, że Skandynawia coraz bardziej imponuje nam dobrobytem, na który wpływ ma kilka czynników, między innymi zdrowy rozsądek. Szwedzi nie szastają pieniędzmi, nie otaczają się mnóstwem niepotrzebnych rzeczy, nie zagracają swoich domów, nie żyją ponad stan i nie kupują luksusowych samochodów tylko po to, żeby pokazać, że ich stać. Epatowanie bogactwem jest niedopuszczalne i przede wszystkim śmieszne, czego Polacy niestety wciąż nie potrafią pojąć. Lagom to umiar, równowaga i harmonia, pewien styl życia, który czyni człowieka szczęśliwym, bo ilość bodźców jest najzwyczajniej w świecie ograniczona. Nadmiar przedmiotów jest przytłaczający, to samo dotyczy intensywnych kolorów, które źle wpływają na układ nerwowy. Szwedzkie pomieszczenia są kwintesencją minimalizmu, tylko to, co faktycznie potrzebne. Harmonia zamiast chaosu, po prostu. 

100_1474

100_1475

Nie ukrywam, że tę książkę czyta się dobrze, jest ładnie wydana, zawiera piękne zdjęcia, a i dla smakoszy coś się znajdzie, bo Anna Brones zamieściła na jej kartach kilka ciekawych przepisów kulinarnych. Jednak autorka ma skłonność do powtarzania się, spokojnie można by skrócić tę publikację o połowę. Poza tym kwestie, które porusza to często "oczywiste oczywistości", o których doskonale wiemy, ale nie potrafimy wcielić w życie, bo daleko nam do szwedzkiej mentalności, konieczności oszczędzania i umiaru w niektórych sprawach. Przyzwyczailiśmy się do nieekonomicznego, nieekologicznego, szybkiego i nieuważnego trybu życia, do hałasu i bezmyślnego wydawania pieniędzy. Tymczasem Szwedzi kładą nacisk na ekologię, na ekonomiczne wykorzystywanie tego, czym dysponują, nie pozwalają sobie na marnotrawstwo, które na świecie jest grzechem głównym.

"Żyj lagom. Szwedzka sztuka życia w harmonii" Anny Brones to książka na jeden wieczór. Zachwycona nie jestem, bo mam wrażenie, że wszystko, o czym pisze autorka jest po prostu wtórne i już gdzieś o tym słyszałam, czytałam etc. Mimo wszystko warto wcielić w życie wskazówki zawarte w książce, a powiedzenie, że od przybytku głowa nie boli jak najszybciej zamienić na mniej znaczy więcej.

Moja ocena: 4/6

Autor: Anna Brones
Tytuł: "Żyj lagom. Szwedzka sztuka życia w harmonii"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 224
Rok wydania: 2017
Edipresse

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Places and Plants Blog] *.play-internet.pl

    Jeszcze się nie zdecydowałam na żadną z tych książek ale idea jest mi coraz bliższa :)

  • dosia1331

    Jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś o Skandynawii, to na pewno nie z tych książek. To lektury lifestylowe, poradniki, których zadaniem jest zainteresowanie czytelnika tamtejszym stylem życia, który notabene bardzo mi odpowiada. Nie znoszę zagraconych pomieszczeń i obnoszenia się z bogactwem. Coraz bliższy staje mi się minimalizm, który w krajach skandynawskich jest normą. Serdeczności :)

  • Gość: [Szaman] *.113.introlan.pl

    No cóż, my jesteśmy narodem, który lubi hałasować, Szwedzi też ze względu na swój klimat są wyciszeni.

  • Gość 185.170.203.*

    No niestety my lubimy pokazywać, ze nas stać. Ja uwielbiam prostotę, i minimalizm. Myśle, ze styl życia w Szwecji bardzo by mi sie spodobał

  • dosia1331

    Z tym hałasem bywa różnie, ale faktycznie nasz styl życia wyprowadziłby Szweda z równowagi :)

  • Gość: [Zołza z kitką] *.play-internet.pl

    Jak to dobrze, że jednak nie zdecydowałam się na tę książkę! ;) Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją od kogoś pożyczyć :)

  • dosia1331

    Książka może się podobać, zwłaszcza tym czytelnikom, którzy preferują poradniki, którzy szukają inspiracji do zmiany stylu życia :)

  • Gość: [madusia] *.dynamic.chello.pl

    osobiście nie lubię i nie czytam takich książek, bo totalnie nic nie wnoszą. fajnie jest pooglądać sobie ładne zdjęcia, którymi zwykle takie książki są okraszone, ale nie czytam książek dla zdjęć. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

  • dosia1331

    Oczywiście, że nie sięga się po książki tylko po to, żeby pooglądać zdjęcia :) Zresztą poradniki to zazwyczaj pisanina o niczym, więc faktycznie można sobie lekturę darować. Chyba, że potraktuje się ją na zasadzie sprawdzenia, co w trawie piszczy, by wiedzieć, co kryje się pod tajemniczym hygge, lagom etc.

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci