Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Nadrabiam zaległości... Lektura na luty - "Ziemia kłamstw" Anne B. Ragde

dosia1331

100_1710

Ogłaszając na blogu nowy cykl dotyczący nadrabiania czytelniczych zaległości nie wzięłam pod uwagę tego, że książka może mi się nie spodobać. Na luty wybrałam "Ziemię kłamstw" Anne B. Ragde i z przykrością stwierdzam, że między mną a autorką nie zaiskrzyło. Jestem trochę rozczarowana, bo po znakomitych recenzjach, jakie zebrała Saga rodziny Neshov byłam przekonana, że lektura pierwszego tomu okaże się na tyle porywająca, że sięgnięcie po kolejne części będzie tylko i wyłącznie kwestią czasu. A tu klops! Ziewałam i usypiałam nad książką, co początkowo tłumaczyłam zmęczeniem. Wytrwałam mniej więcej do połowy i rozstałam się z "Ziemią kłamstw" bez żalu. Nie wiem, czy nie potrafiłam się skupić, czy nie odpowiadał mi styl norweskiej pisarki, czy po prostu czas na tę lekturę był nieodpowiedni. Nie będę deklarować powrotu do niej, bo mój entuzjazm dotyczący nadrabiania zaległości nieco osłabł i trochę obawiam się kolejnych nietrafionych lektur. 

Teraz czytam powieść Richarda Flanagana, "Nieznana terrorystka" i muszę przyznać, że mocno mnie ta książka zaskoczyła. Poza tym możecie liczyć na wrażenia po lekturze "Macochy" Petry Hůlovej, absolutnie fenomenalnego monologu w wykonaniu pewnej autorki romansów. Coś mi się wydaje, że literatura czeska na dobre zagości na blogu, zwłaszcza że rozglądam się za innymi popularnymi tytułami naszych sąsiadów. Poza tym w wolnej chwili przeglądam różne czasopisma, zwłaszcza te poświęcone literaturze i chyba po raz pierwszy nie zanotowałam żadnego tytułu książki, którą ewentualnie chciałabym przeczytać. Wyprawa do księgarni, póki co, zbędna. Zresztą mam sporo nowości, które w najbliższym czasie pojawią się na blogu i kolejną lekturę do nadrobienia, czyli "Szatańskie wersety" Salmana Rushdiego.

Do miłego zaczytania!

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość 178.159.135.*

    Ciekawe, niestety czasem się zawodzimy produktem/książką przez to że ktoś chwali a my inne mamy swoje wymagania i inny gust.

  • eldka

    I ja się zawiodłam "Ziemią kłamstw", ale zatrzymałam się w połowie drugiego tomu.

  • dosia1331

    Nie rwę włosów z głowy z powodu braku satysfakcji z lektury. Cieszę się, że nie kupiłam pozostałych części, bo kurzyłyby się na półce :)

  • Gość: [TosiMama] *.icpnet.pl

    Ja nadrabiam zaległości z końcówki 2017 roku. Na szczęście powoli wychodzę na prostą i mogę sięgać po nowości:)

  • jeleenka

    Uwielbiam czeską literaturę i co jakiś czas do niej wracam. Ma w sobie ten niesamowity klimat, którego próżno szukać gdzie indziej.

  • Gość: [Krzysztof] *.play-internet.pl

    Znam ten ból, gdy wysoko oceniana książka okazuje się dla mnie dużo mniej fascynująca niż dla innych. Zwykle jednak jestem tak zdeterminowany kończyć co zacząłem, że próbuję się przedrzeć do ostatniej strony :)

  • dosia1331

    Też tak kiedyś robiłam, ale doszłam do wniosku, że katowanie się książką, która mnie w ogóle nie interesuje nie ma najmniejszego sensu. Szkoda mi czasu, po prostu. :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci