Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

[PRZEDPREMIEROWO] Opowieść pełna magii, czyli "Dziewczynka, która wypiła księżyc" Kelly Barnhill

dosia1331

100_2016

Czytałam i... przepadłam, absolutnie. Potrzebowałam niezobowiązującej lektury, dzięki której odpocznę, a jak wiadomo wszystko z pogranicza fantastyki znakomicie się do tego nadaje. Poza tym z tego rodzaju książek chyba się nie wyrasta, a co najważniejsze stanowią doskonałą odskocznię od codzienności. "Dziewczynka, która wypiła księżyc" nie jest wybitną literaturą, bazuje na znanych motywach i raczej nie wnosi niczego nowego, a mimo to ma swój urok i przede wszystkim bardzo dobrze się ją czyta. A ta okładka, zachwycająca, nieprawdaż? 

Mieszkańcy Protektoratu są święcie przekonani, że w pobliskim lesie mieszka okrutna wiedźma, zdolna do wszelkiego zła kobieta, której gniew może złagodzić tylko i wyłącznie ofiara złożona z niemowlęcia. Niezachwiana wiara w istnienie wiedźmy i obawa przed jej zemstą sprawia, że nawet rozpacz rodziców nie ma znaczenia. Barbarzyński rytuał odbywa się corocznie i nikt poza młodym Antainem nie poddał w wątpliwość okrutnej praktyki. Mieszkańcom Protektoratu brakuje zdrowego rozsądku, a strach przed wiedźmą sprawia, że wiara w jej istnienie jest silniejsza niż przyjęcie do wiadomości faktu, że być może nikt im nie zagraża. Poza tym w ten sposób łatwiej wytłumaczyć różne zjawiska, które dzieją się w sąsiedztwie Protektoratu. Tymczasem las wcale nie jest złowrogi, tylko zlokalizowany na wulkanie, a jego duktami nie przechadza się wiedźma, lecz staruszka o gołębim sercu, która nie potrafi zrozumieć, dlaczego ludzie porzucają płaczące dziecko w środku lasu. Xan ratuje niemowlęta i oddaje maluchy pod opiekę rodzinom, które stworzą im dom i pokochają je całym sercem. Staruszka karmi maluchy gwiezdnym blaskiem, dzięki czemu są wyjątkowe i czeka je świetlana przyszłość. Podobnie stanie się z maleńką Luną, tylko że tym razem Xan nieco się zagapi i dziewczynka przez jej nieuwagę wypije... księżyc. Oczywiście nie zdradzę, jakie to będzie miało konsekwencje i jak potoczą się losy Luny. Przeczytajcie koniecznie!

"Dziewczynka, która wypiła księżyc" ma szansę zawładnąć dziecięcą wyobraźnią, ale jestem przekonana, że przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy w literaturze szukają klasycznej walki dobra ze złem, baśniowej atmosfery, magicznych stworzeń i aury tajemniczości. Kelly Barnhill przemyciła w tej historii mnóstwo ważnych problemów, jak chociażby wiarę w zabobony, która może mieć fatalne skutki i daleko idące konsekwencje. Atutem powieści jest plastyczny język, wartka akcja, barwni bohaterowie i wszechobecna magia, której naprawdę trudno się oprzeć, dlatego śledzenie losów wyjątkowego dziecka jest czystą przyjemnością.

"Dziewczynka, która wypiła księżyc" to opowieść o miłości, przyjaźni i dobru, które zawsze zwycięża zło.

Premiera: 9 maja 2018 r.

Moja ocena: 5/6

Autor: Helly Barnhill
Tytuł: "Dziewczynka, która wypiła księżyc"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 360
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo Literackie

 

 

 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Sandra Kozłowska] *.dynamic.gprs.plus.pl

    bardzo chętnie bym przeczyyyała :)

  • Gość: [Natalia] *.mt.pl

    Brzmi ciekawie. Pewnie gdzieś w zimowy wieczór wpadnie mi w ręce.

  • Gość: [Olga Kłos] *.play-internet.pl

    Raczej nie dla mnie, chociaż obyczajówki całkiem lubię.

  • Gość: [justyna107] *.giga-komputer.pl

    fajne recenzja

  • Gość: [Ogród Literacki] *.play-internet.pl

    Brzmi naprawdę ciekawie, a pierwszy raz słyszę cokolwiek o tej powieści :) No i okładka jest przepiękna!
    Pozdrawiam
    ogrodliteracki.blogspot.com/

  • dosia1331

    Tak, okładka jest cudowna, ale historia opowiedziana w książce też, więc polecam :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci