Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Ocalić od zapomnienia - "Twarde światło" Michael Crummey

dosia1331

100_2260

"Chłopiec przygląda się rękom ojca. Na wierzchu dłoni rzeki bladoniebieskich żył, kostki niczym drobne, pobrużdżone wzgórza na równinie. Na końcu każdego palca wschodzi księżyc. Dale. Inne światy..." (Rdza, s. 15)

Przeczytałam tę książkę w błyskawicznym tempie, zresztą jest tak napisana i tak skonstruowana, że po prostu nie da się inaczej. Mniej więcej w połowie chciałam o niej napisać, bo miałam wrażenie, że jeśli tego nie zrobię, to być może coś mi umknie, o czymś zapomnę, coś przeoczę. Nie robiłam notatek, nie bazgrałam na marginesach, nie zaznaczyłam ani jednego fragmentu, bo musiałabym podkreślić w zasadzie każde słowo. Wpadałam w zachwyt na widok zdjęć z prywatnego archiwum autora, prostych, pięknych fotografii, bez udziwnień, retuszu. Taka jest też proza Michaela Crummey'a, surowa i piękna jednocześnie.

"Twarde światło" to "32 opowiastki", czyli miniatury literackie (połowa książki) oraz wiersze. Muszę przyznać, że Crummey, jako prozaik przekonuje mnie o wiele bardziej niż poeta, ale o tym później. "32 opowiastki" to kadry z życia mieszkańców Nowej Fundlandii, historie zainspirowane opowieściami ojca, które autor pragnął ocalić od zapomnienia. Przyroda kontra człowiek, zwykłe/niezwykłe życie rybaków, relacje międzyludzkie, radość wspólnych posiłków, przyjaźń, miłość, śmierć. Życie, po prostu. Próżno szukać w "Twardym świetle" zaskakujących zwrotów akcji, mrożących krew w żyłach historii, to nie ten rodzaj literatury. Michael Crummey pisze z niebywałą wrażliwością o ludziach z najbliższego otoczenia, rodzinie, sąsiadach, znajomych. Czytelnik ma poczucie stąpania po ich śladach, dotykania ich przedmiotów, uczestniczenia w ich codzienności. Zwraca uwagę poetyckość tej prozy, cudowne wykorzystanie wszelkich możliwych środków literackich, by pozostawić odbiorcę w niemym zachwycie, zauroczonego - pozwolę sobie na określenie - niezwyczajną zwyczajnością Nowej Fundlandii.  

Michael Crummey w roli poety? Mam mieszane uczucia, bo nie odebrałam tych utworów jako wiersze, a kolejne opowiadania i może właśnie tak powinno się je traktować. Owszem, budową przypominają wiersze, ale czy faktycznie nimi są? Uwielbiam poezję, ale nie znoszę o niej pisać, więc pozwólcie, że na tym poprzestanę.

"Twarde światło" to książka wyjątkowa, traktująca o świecie i ludziach, których już nie ma. Liryczna podróż do przeszłości zawarta w krótkich, skondensowanych tekstach, mistrzowsko zresztą napisanych i co tu dużo mówić, chwytających za serce. Warto.

Moja ocena: 5/6

Autor: Michael Crummey
Tytuł: "Twarde światło"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 206
Rok wydania: 2018
Wiatr od Morza

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci