Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Pocieszona, czy niepocieszona po "Pocieszkach" Katarzyny Grocholi?

dosia1331

100_3090

Wiem, że Katarzyna Grochola ma liczne grono wielbicieli swojej twórczości. Wiem, że jej czytelnicy z niecierpliwością czekają na kolejne powieści, bo ponoć o życiu i w ogóle. I mimo to, że sama się do nich nie zaliczam i jest mi absolutnie obojętne, czy Katarzyna Grochola pracuje nad kolejną książką, czy też buja w obłokach, to jednak czasem zaglądam do jej książek. A może po cichutku liczę na to, że pisarka stworzy kogoś podobnego do roztrzepanej Judyty? Lubię Judytę i już. Nie przeczytałam wszystkich książek Katarzyny Grocholi, ale te, które trafiły w moje ręce były różne i nie nazwałbym ich literaturą z wyższej półki, raczej czytadłami do poduszki.

W najnowszym magazynie "Książki" znajduje się tekst Zyty Rudzkiej, w którym autorka genialnej moim zdaniem "Krótkiej wymiany ognia" nieco pastwi się nad "Pocieszkami" Katarzyny Grocholi. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam czytając najpierw recenzję Zyty Rudzkiej, bo później w trakcie lektury "Pocieszek" szukałam tego, o czym niepochlebnie wyrażała się Rudzka. Z drugiej strony chciałam wiedzieć, co o twórczości Grocholi sądzi koleżanka po fachu i nie ukrywam, że zaskoczona nie jestem. Twórczość Rudzkiej diametralnie różni się od tego, co oddaje w ręce czytelników Grochola, ale nie byłabym aż tak radykalnie na nie, jeśli chodzi o "Pocieszki". Wiem, że są czytelnicy, którym taka literatura jest potrzebna i którzy nie dostrzegają w niej banalnych treści. Słowo pisane ma jednak moc. Bywają ludzie, którzy w takich książkach szukają podobieństwa pomiędzy sobą a bohaterem. Nie ma nic bardziej pocieszającego niż postać, której życie bardzo przypomina nasze, która boryka się z podobnymi problemami i która od czasu do czasu musi przełknąć gorzką pigułkę, by jakiś czas później niemal unosić się nad ziemią ze szczęścia. Takie właśnie są "Pocieszki" Katarzyny Grocholi, na pogodę i niepogodę, na dobry i zły nastrój, ku przestrodze i ku pokrzepieniu serc. Książka składa się z krótkich opowieści, anegdot z życia pisarki, jej bliskich i przyjaciół. Mniej lub bardziej zabawnych historii, napisanych serio i z przymrużeniem oka. 

Pocieszona, czy niepocieszona po "Pocieszkach" Katarzyny Grocholi? Jestem gdzieś pomiędzy. Czasu spędzonego na lekturze nie uważam za stracony, ale nie znalazłam w niej nic szczególnego. Nie porwały mnie te opowieści/felietony. Trudno byłoby mi wskazać, która z Pocieszek jest wyjątkowa, bo są to na tyle krótkie teksty, że właściwie bardzo trudno zapamiętać je na dłużej. Nawet tytuł w pewnym momencie wydał mi się nieadekwatny do treści. 

Na uwagę zasługuje bardzo staranne i ładne wydanie książki. Bonus w postaci ilustracji Andrzeja Pągowskiego, znakomity. Przyjrzyjcie się kocurowi na okładce. Dostrzegacie kogoś jeszcze, czy to tylko moja zbyt wybujała wyobraźnia? 


100_3098

Moja ocena: 4/6

Autor: Katarzyna Grochola
Ilustracje: Andrzej Pągowski
Tytuł: "Pocieszki"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo Literackie

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ania] *.leon.com.pl

    Nie czytałam jeszcze nic Grocholi. Jakoś nigdy nie czułam chęci na jej książki. Może za dużo szumu było wokół nich, a to mnie zawsze zniechęca. Czy sięgnę po "Pocieszki"? Nie wiem jeszcze. Ale na pewno jest tam jeszcze coś poza kotem :). Pozdrawiam
    www.czytanie-na-sniadanie.pl

  • dosia1331

    Ja przeczytałam cykl z Judytą w roli głównej i była to bardzo przyjemna lektura, "Osobowość ćmy" też ok, ale inne porzuciłam bez żalu po kilkunastu stronach. Grochola pisze powieści obyczajowe, bez większych wartości literackich. To nie jest wybitna proza, ale skoro ktoś lubi jej książki, to niech czyta. Lekkie, łatwe i przyjemne, do poduszki, na poprawę humoru :)

  • aspazja1981

    Kot jest tak przedstawiony, że dodatkowo powstał kobiecy profil. Myślę, że to był celowy zabieg, ale mogę się mylić. :)

  • dosia1331

    To literatura obyczajowa, raczej adresowana do kobiet, więc i kocur w pewien sposób do niej nawiązuje ;)

  • Gość: [Kociel] *.play-internet.pl

    Jakoś nie przepadam za Grocholą, wgl trochę mi nie po drodze z polskimi powieściami...

  • dosia1331

    Polska literatura jest wyjątkowa, ale nie wszystkie książki, zresztą to dotyczy również tych pisanych przez obcokrajowców, zasługują na naszą uwagę. Grochola jest... taka sobie, ani dobra, ani zła. Jednak są czytelnicy, którzy kochają jej książki. Mnie jest kompletnie obojętna.

  • Gość: [Agnieszka Adamowska] *.adsl.inetia.pl

    Lubię Katarzynę Grocholę jako postać, ale ze wstydem przyznam, że nie znam jej książek. czas nadrobić. Pozdrawiam serdecznie

  • Gość: [Hania] *.systemia.pl

    Za Grocholą nie przepadam. Lekkie i przyjemne, złożone z prostych zdań i banalne. Ale czasami taka książka też jest potrzebna, żeby oderwać się od rzeczywistości :)

  • dosia1331

    No właśnie, są ludzie, którzy potrzebują i lubią takie książki. Nie ma w tym nic złego. Pozdrawiam!

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci