Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Cukierek albo psikus? Wybieram "Dziady" Adama Mickiewicza

dosia1331

100_3730

"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?"
 

Nie mam nic przeciwko Halloween, udekorowanym dyniom, fikuśnym kapeluszom, upiornie pomalowanym twarzom itp. itd. Jednak dla mnie to dzień, jak każdy inny, nie celebruję go, nie pozwalam moim dzieciom pukać do drzwi obcych domów w nadziei na zebranie worka słodyczy. Koszmarne kostiumy też nie wchodzą w grę. Z drugiej strony nie zabraniam im wykonania z dyni lampionu lub innych ozdób nawiązujących do tego święta. Jednak wszystko w granicach rozsądku i bez szaleństwa rodem z horroru. Poza tym gdzieś z tyłu głowy zawsze pojawia się myśl, że to nie jest nasze święto, tylko efekt mody, a właściwie kopiowanie innej kultury. Korowody zombie, zwłaszcza na amerykańskich ulicach, które tego dnia pokazują wszystkie stacje telewizyjne, też mnie nie bawią, raczej zastanawiam się, po co oni to robią? Zdecydowanie bliższa jest mi słowiańska tradycja, czyli Dziady.

100_3247

Noc z 31 października na 1 listopada zawsze uważano za wyjątkową, wręcz magiczną. Wierzono, że wtedy przenika się świat żywych i zmarłych, dlatego powinno się odpowiednio ugościć ewentualnego przybysza z zaświatów, a rozpalone ogniska miały wskazywać mu drogę do domu. Ludzie byli przekonani, że w tę noc dzieją się rzeczy niewytłumaczalne, a i obecność demonów jest bardzo prawdopodobna, stąd różne metody odstraszania złych mocy. Wiele z tych obrzędów zostało utrwalonych w literaturze i sztuce, a znakomitym tego przykładem jest II część "Dziadów" Adama Mickiewicza.

20181031_202723

Cukierek albo psikus? Wybieram "Dziady" Adama Mickiewicza. Poznajcie albo przypomnijcie sobie ten znakomity utwór dramatyczny oraz otwierający go wiersz, "Upiór", którego fragment pozwalam sobie zacytować:

"Serce ustało, pierś już lodowata,
Ścięły się usta i oczy zawarły;
Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata!
Cóż to za człowiek? - Umarły."

 

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Czytam i znikam] *.centertel.pl

    Kiedy mieszkałam w Londynie, zawsze bałam się Halloween... te grupy poprzebierane za kościotrupy niejednokrotnie były po prostu bojówkami, które w maskach napadały na ludzi.
    Zawsze bliżej mi było do rodzimych tradycji. A 'Dziady ' uwielbiam najbardziej jednak cz. IV

  • dosia1331

    Bardzo się cieszę, że podzielasz moje zdanie, bo Halloween jakoś mnie nie przekonuje i raczej nie oszaleję na punkcie tego czegoś ;)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci