Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

W poszukiwaniu siebie - "Jezioro" Bianca Bellová

dosia1331

100_3263

Spacerując kilka dni temu urokliwymi ulicami Pragi natknęłam się na kilka niewielkich księgarń. Była to dla mnie doskonała okazja by sprawdzić, co czytają nasi sąsiedzi, zwłaszcza że dyskretnie zerkałam na lektury, po które sięgali. W ofercie czeskich księgarń są również książki polskich autorów. Nie ukrywam, że podniosło mnie to trochę na duchu, bo wśród Polaków panuje słuszne przekonanie, że Czesi nas po prostu nie lubią. Miałam okazję się o tym przekonać i nie ukrywam, że ta nieodwzajemniona miłość trochę boli, ale to opowieść na zupełnie inną okazję, bo my tu przecież o literaturze, więc pozwólcie, że powrócę do tematu księgarń. Nie znalazłam ani jednej, w której miałabym ochotę zostać dłużej, pobuszować wśród regałów i wertować kolejne lektury. Zabrakło mi charakterystycznego klimatu małych księgarń, przyjaznej atmosfery, uśmiechu na twarzach pracowników, zwykłej uprzejmości. Witryny też takie sobie, raczej niefotogeniczne. Za to zauważyłam książki, które miałam przyjemność czytać w polskim przekładzie. Zresztą niektóre z nich były tak wyeksponowane, że trudno byłoby ich nie dostrzec. Mam na myśli chociażby książkę, którą przeczytałam tuż przed wyjazdem do Pragi, czyli "Jezioro" Bianki Bellovej. Wprawdzie nie opowiada o Pradze i próżno szukać w niej czeskiej mentalności, czy charakterystycznego poczucia humoru naszych południowych sąsiadów, ale z pewnością warto po nią sięgnąć. 

Boros to niewielka osada, z małą ilością mieszkańców, którzy nie mają pomysłu na poprawę jakości życia. Wierzą w Ducha Jeziora, łowią ryby i z akceptacją przyglądają się wysypce na swoich ciałach, która jest przyczyną kontaktu ze skażoną wodą i po której obok uporczywej oraz swędzącej egzemy pojawiają się inne dolegliwości. Mieszkańcy cierpią w milczeniu i z dobrodziejstwem inwentarza przyjmują to, co przynosi los. Wśród nich są dziadek, babcia i mały chłopiec. Wychowywany przez dziadków Nami dorasta i wie, że miał kiedyś mamę, bo jak przez mgłę pamięta kobietę, która się nim opiekowała, a o której babka uparcie milczy. Śmierć staruszki i różne okoliczności sprawiają, że Nami decyduje się opuścić osadę i wyruszyć w poszukiwaniu prawdy o sobie i swojej matce. 

Bianca Bellová oddała w ręce czytelników historię, która mogłaby konkurować ze znanymi powieściami dystopijnymi. Proszę nie uznać tego za komplement, bo większość z tych książek stanowi tanią rozrywkę dla nastolatek oczekujących przede wszystkim romantycznej opowieści o miłości. Pozwoliłam sobie na to uproszczenie tylko i wyłącznie z konieczności umiejscowienia "Jeziora" w konkretnym gatunku literackim. Bellová proponuje lekturę na zupełnie innym poziomie, wyprzedzającą podobne przynajmniej o kilka kroków. Poruszającą, głęboką i szalenie ciekawą historię dziecka, a potem młodego człowieka, którego celem staje się własna tożsamość. Nami czuje, że w jego życiorysie jest luka, która nie pozwala mu normalnie żyć, a jezioro jest dla niego źródłem nieszczęść, tragedii i panoszącego się zła. Poza tym po śmierci dziadków nic go w Borosie nie trzyma, zwłaszcza splugawiona przez rosyjskich żołnierzy pierwsza miłość. 

Szorstki i jednocześnie oszczędny styl Bellovej podkreśla niesamowity klimat panujący w powieści. Czeska pisarka umiejętnie stopniuje napięcie i sprawnie buduje atmosferę niepokoju. Czytelnik nie prześlizguje się przez tę historię, ale chłonie ją wszystkimi zmysłami. Autorka pozostawia dużą przestrzeń interpretacyjną, bezrefleksyjne czytanie nie ma więc racji bytu, zresztą to ten rodzaj prozy, który po prostu wymaga skupienia. Dużym atutem "Jeziora" są wyraziste postaci, każda z nich na swój sposób szczególna, wyjątkowa. Na uwagę zasługuje kompozycja powieści, podzielenie jej na cztery części, "Jajo", "Larwa", Poczwarka" "Imago", co w bardzo obrazowy sposób ukazuje przemianę głównego bohatera. Nami dorasta, dojrzewa, przepoczwarza się i przestaje patrzeć na świat oczami dziecka, któremu wystarczała jakaś tam wersja prawdy. "Jezioro" Bianki Bellovej można odczytać również jako powieść drogi, trudną i bolesną wyprawę w przeszłość. Ta podróż okaże się długa i wyczerpująca. Czy Nami znajdzie odpowiedź na wszystkie pytania? Przeczytajcie koniecznie.

Moja ocena: 5/6

Autor: Bianca Bellová
Tytuł: "Jezioro"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 224
Rok wydania: 2018 
Afera

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ola] *.zie.pg.gda.pl

    Fajna recenzja. Lubię tego typu książki, zainteresowałaś mnie i chętnie przeczytam :) Pozdrawiam!

  • dosia1331

    Dziękuję i życzę miłej lektury :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci