Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Młodość kontra starość - "Ucho Igielne" Wiesława Myśliwskiego

dosia1331

100_3780

Wybitna, czy przeciętna? Fascynująca, czy zwyczajnie nudna? Pięknie napisana, czy tylko poprawnie? "Ucho Igielne", najnowsza powieść Wiesława Myśliwskiego i jednocześnie książka, którą czytałam nieprzyzwoicie długo, bo prawie dwa tygodnie. Wcześniej z niecierpliwością na nią czekałam. Teraz jestem po lekturze i miotam się między zachwytem a delikatnym rozczarowaniem, co w jakiś sposób jest dla mnie niewygodne, zwłaszcza że Wiesław Myśliwski należy do grona moich ulubionych pisarzy, a jego "Traktat o łuskaniu fasoli" uważam za arcydzieło polskiej literatury współczesnej. Skąd te ambiwalentne uczucia, jeśli chodzi o "Ucho Igielne"? Podstawowym zarzutem jest fakt, że niestety trochę mi się to czytanie dłużyło i naprawdę trudno mi w to uwierzyć, bo wcześniejsze powieści dwukrotnego laureata Nike pochłaniałam w iście ekspresowym tempie, z poczuciem fenomenalnie spędzonego czasu na lekturze i z gonitwą myśli, którą traktowałam jako nieodłączny element obcowania z twórczością Myśliwskiego. Jest w "Uchu Igielnym" sporo ważnej treści, kilka fragmentów, które można traktować jak sentencje, ale też momentów wypadających banalnie, jak chociażby rozważania nad przemijalnością miejsc.

Najnowsza książka Wiesława Myśliwskiego to opowieść o zderzeniu młodości ze starością, historia tego, jak pamiętamy różne etapy naszego życia, jakich wyborów dokonujemy i co za nimi stoi. Konfrontacja przeszłości z przyszłością i teraźniejszość, której w zasadzie nie ma, bo z chwilą, kiedy myślimy o czymś, co dzieje się tu i teraz, to przecież czas płynie, a więc teraźniejszość staje się przeszłością. Myśliwski dał się poznać, jako wspaniały gawędziarz i nie inaczej jest w "Uchu Igielnym", ale mam wrażenie, że ta opowieść jest chwilami, kolokwialnie rzecz ujmując, przegadana. Albo tylko tak mi się wydaje. Jest jednak coś absolutnie magicznego w powtarzalności pewnego wspomnienia, a mianowicie: "przez Ucho Igielne do tej dawnej, dzikiej, zielonej doliny", które kilkakrotnie pojawia się w powieści, jak refren w piosence. Zresztą ta metafora jest chętnie wykorzystywana w literaturze, sztuce i architekturze. Furta Dominikańska w murach obronnych Sandomierza jest jej znakomitym przykładem, ale takich miejsc na świecie jest znacznie więcej. Kluczem do opowieści Myśliwskiego, oprócz tego, o czym wspomniałam wcześniej, a więc znaczeniem ucha igielnego, jest przepowiednia, którą bohater usłyszał w młodości, a która dotyczyła długości jego życia. Co się zatem stanie, gdy ten wiek zostanie osiągnięty? Wszystko i nic, bo przepowiednia wcale nie musi się spełnić, a jeśli nawet? Bohater "Ucha Igielnego" dzięki niej wraca do przeszłości, analizuje wydarzenia sprzed lat i oprowadza czytelnika po miejscach dla niego ważnych. Przedstawia rodzinę, przyjaciół, znajomych i kobietę, którą kochał. Pozwala mu to w pewien sposób raz jeszcze przeżyć wszystko, co bezpowrotnie minęło, a co być może wtedy rozumiał i postrzegał zupełnie inaczej niż dzisiaj. Ta sentymentalna podróż jest również dla czytelnika niezwykle ciekawym doświadczeniem, bo ukazującym przemiany, które dokonały się na przestrzeni lat. Niespieszna narracja jest zatem w pełni uzasadniona. Książka, choć jest powieścią, przypomina przypowieść z całym bogactwem życiowej mądrości. Myśliwski zadaje pytania, ale jednocześnie nie daje gotowych odpowiedzi, na te czytelnik musi sam odpowiedzieć. Wiesław Myśliwski w jednym z wywiadów powiedział, że literatura jest sztuką słowa i "Ucho Igielne" w warstwie językowej na pewno nią jest. 

Moja ocena: 5/6

Autor: Wiesław Myśliwski
Tytuł: "Ucho Igielne"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 425
Rok wydania: 2018
Znak

Komentarze (17)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ania z Polskie-Ogloszenia.PL] *.free.aero2.net.pl

    No tak .,.

    Ania z Polskie-Ogloszenia.PL

  • dosia1331

    No, właśnie...

  • Gość: [Marlow] *.static.ip.netia.com.pl

    Mnie lektura zajęła trochę mniej czasu :-) ale za to podchodziłem do "Ucha igielnego" dwukrotnie. Jak na Myśliwskiego, to nie ma co ukrywać, obniżka formy.

  • dosia1331

    Nie da się ukryć, że na pewno nie jest to najlepsza powieść w dorobku literackim Myśliwskiego.

  • Gość: [Holly] *.dynamic.chello.pl

    Nie znam tego autora.

  • dosia1331

    Ojej, w takim razie zachęcam do poznania jego twórczości, to wybitny pisarz i na pewno warto czytać jego książki.

  • Gość: [Odjechanestudia] 31.135.26.*

    Nie czytałam jeszcze

  • Gość: [kasia] *.dynamic.chello.pl

    starość to chyba jedyna rzecz która mnie przeraża...

  • dosia1331

    Starość faktycznie się Bogu nie udała, ale co zrobić?

  • Gość: [Ania - Żona Nieidealna] *.play-internet.pl

    Przyznam, że nie czytałam nic Myśliwskiego, ale Twoja recenzja mnie zainteresowała i może sięgnę po tę lekturę. Pozdrawiam

  • dosia1331

    Bardzo dziękuję i polecam się na przyszłość, pozdrowienia!

  • Gość: [Hanka Saqib] 197.234.221.*

    Nigdy nie przebrnęłam przez "Traktat o łuskaniu fasoli" i od tamtej pory omijam jego twórczość szerokim łukiem:) Pozdrawiam

  • dosia1331

    Ojej, ja wręcz przeciwnie, uwielbiam jego prozę, a zwłaszcza wymienioną przez Ciebie powieść. Może kiedyś wrócisz do tej książki? Pozdrawiam :)

  • Gość: [Natalia] *.mtm-info.pl

    Mnie póki co twórczość Myśliwskiego przerasta.

  • dosia1331

    Może kiedyś nadejdzie odpowiedni moment i zechcesz zmierzyć się z jego twórczością. To wspaniały pisarz.

  • Gość: [Czepiam się książek] *.adsl.inetia.pl

    Dzięki za szczerą opinię. Książce towarzyszy aura pochlebstw i zachwytów, u Ciebie znalazłam wyważony głos, wskazanie plusów i słabości książki. Nie czytałam jeszcze "Traktatu...", a od dawna się przymierzam, bo to chyba najsłynniejsza książka Myśliwskiego. I chyba właśnie od tej lektury zacznę, a później może sięgnę po "Ucho..." :)

  • dosia1331

    "Traktat..." szczerze polecam, to jedna z najważniejszych dla mnie książek, znakomicie napisana i do tego niesłychanie mądra.

Dodaj komentarz

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci