Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Dobry kryminał nie jest zły - "Morderstwo w Orient Expressie" Agathy Christie

dosia1331

100_39241

„Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie”, stwierdziła swego czasu Agatha Christie. Też mam ochotę kogoś ukatrupić, gdy widzę stertę naczyń! Tylko że ja nie piszę książek i ewentualnej wizji nie przeleję na papier, ale zmywania garów nie znoszę tak bardzo, że z przyjemnością roztrzaskałabym o podłogę większość szklanek, kubków, talerzy oraz innych rzeczy, których jest zwykle w nadmiarze. Rozpacz ogrania mnie na widok pełnego zlewu i jeszcze większa, kiedy myję dwudziesty kubek, a uprzejmie donoszę, że domowników jest tylko czwórka. Jak skończą się czyste kubki, to wyjmują z szafek szklanki. Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!

Nie mam pojęcia, czy "Morderstwo w Orient Expressie" jest wynikiem zamachu przeprowadzonego przez Agathę Christie na zastawę stołową, czy przypalone garnki, ale faktem jest, że tę książkę czyta się po prostu świetnie. Nie jestem specjalną fanką kryminałów, a nawet z premedytacją omijam, zwłaszcza polskie, bo mam wrażenie, że panuje jakaś moda na pisanie tego rodzaju książek oraz prześciganie się w pomysłach, że o szalonym tempie niektórych autorów nie wspomnę. Czy tylko ja mam wrażenie, że to już nie jest pisanie, a produkcja? Wybaczcie tę dygresję, bo miało być o zbrodni popełnionej w luksusowym pociągu, więc do rzeczy. "Morderstwo w Orient Expressie" to powieść detektywistyczna z Herkulesem Poirot w roli głównej i bodaj jedna z najbardziej znanych książek brytyjskiej pisarki, zainspirowana zresztą prawdziwymi wydarzeniami. Pewnej nocy w jednym z przedziałów znalezione zostaje ciało człowieka z licznymi ranami kłutymi. Wyjaśnienia sprawy, a co za tym idzie wytypowania winnego, podejmuje się Herkules Poirot. W trakcie śledztwa okazuje się, że ofiara miała wiele na sumieniu i była odpowiedzialna za porwanie i zamordowanie dziecka. Nikt z podróżujących nie przyznaje się do zbrodni, wszyscy mają alibi i uparcie twierdzą, że ze śmiercią Ratchetta nie mają nic wspólnego. Ale nie takie numery z Herkulesem Poirot, którego wyjątkowy talent detektywistyczny i umiejętność logicznego myślenia pozwalają szybko połączyć pewne fakty, a nawet zaproponować dwa rozwiązania, które zostaną przedstawione dwunastu "niewinnym" pasażerom. 

Nie będę oryginalna, "Morderstwo w Orient Expressie" to klasyczny przykład powieści kryminalnej. Poza tym znakomity trening dla szarych komórek, bo mniej więcej w połowie książki byłam tak ciekawa finału, że z trudem powstrzymywałam się przed zerknięciem do ostatniego rozdziału. Chciałam wiedzieć, czy udało mi się wytypować mordercę i nieskromnie przyznaję, że tak. Albo ta zagadka wcale nie była taka trudna. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nie znałam tej historii, nie widziałam filmu i nie przeczytałam ani jednej recenzji książki. Teraz kusi mnie ekranizacja, zwłaszcza że zachowałam odpowiednią kolejność, czyli najpierw sięgając po książkę.

"Morderstwo w Orient Expressie" nie jest obszerną lekturą, ani książką w jakiś szczególny sposób opisującą luksusowy pociąg, czy trasę, jaką pokonywał. Stanowi tylko i wyłącznie tło dla zbrodni dokonanej w jednym z jego wagonów. Ale nie ukrywam, że sceneria pobudza wyobraźnię i na pewno skłania do poszukiwania informacji o legendarnym Orient Expressie, kursującym w ramach działalności międzynarodowej spółki Compagnie Internationale des Wagons-Lits na trasie Paryż-Konstantynopol (Stambuł). 

Jeżeli chodzi o kompozycję i postaci, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe, to nie mam autorce nic do zarzucenia. Wyraziści bohaterowie i doskonała wręcz kreacja Herkulesa Poirot nie budzą moich wątpliwości i naprawdę można poczuć się, jak podczas prawdziwego śledztwa. Zastanawiam się, czy finał spełnił moje oczekiwania, czy był na tyle zaskakujący, by wystawić książce najwyższą notę. Mam lekkie uczucie niedosytu, zabrakło mi iskry, która rozpaliłaby tę historię do czerwoności. 

Moja ocena: 5/6

Autor: Agatha Christie
Tytuł: "Morderstwo w Orient Expressie"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 264
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo Dolnośląskie

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Czytam i znikam] *.centertel.pl

    Jak ja Cię doskonale rozumiem jeśli chodzi o to zmywanie... Na szczęście od ponad roku jestem szczęśliwą posiadaczką zmywarki, którą zresztą uważam za jedno z najwybitniejszych wynalazków ludzkości:)
    Aż trudno mi teraz w to uwierzyć, ale nie przeczytałam ani jednej książki autorki, o której piszesz... Myślę, że czas to nadrobić. Mam podobny stosunek do polskiej fali kryminalnej i myślę, że taka podróż vintage może być intetesująca na tle rodzimych poczynań w tym gatunku; )

  • dosia1331

    Kasiu, koniecznie! To znakomita rozrywka i rzeczywiście vintage :) Poza tym po prostu dobry kryminał i na pewno świetna odskocznia. Też długo opierałam się Christie, ale przyznaję, że jest w porządku i z pewnością jeszcze się spotkamy ;)

  • Gość: [Krzysztof] *.play-internet.pl

    Podobał mi się wstęp do tej recenzji, aż się uśmiechnąłem. Co do samej twórczości Agathy Christie to nie miałem póki co okazji jej poznać. Filmu z 2017 też nie oglądałem. Widziałem tylko kilka odcinków serialu z Davidem Suchetem jako Poirot i dobrze wspominam te seanse. Cóż, może i ja kiedyś sięgnę po "Morderstwo w Orient Expresie".

  • dosia1331

    W takim razie namawiam do poznania twórczości Christie. Sama bardzo długo zabierałam się do jej książek, bo z kryminałami trochę mi nie po drodze, ale przyznać muszę, że akurat tej autorki są znakomite. Nic tylko czytać :) A zmywania nadal nienawidzę i nie wiem, jak to się stało, ale ostatnio stłukłam dwie szklanki i jeden kubek. Jestem niewinna! :) Pozdrowienia.

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci