Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

"Skoro ptaki czynią słońce" Alistair MacLeod

dosia1331

100_38921

Pamiętacie mój emocjonalny i pełen zachwytów wpis o "Utraconym darze słonej krwi" Alistaira MacLeoda? Jeżeli nie, to zapraszam do lektury tamtego tekstu, chociażby po to, by przekonać się, że warto czytać prozę kanadyjskiego pisarza, że jest w niej absolutnie wszystko, co pozwala na określanie jej mianem wybitnej. Opowiadania Alistaira MacLeoda są dowodem na to, że literatura jest wspaniałą przygodą i możliwością dotarcia do najdalszych zakątków świata, bez konieczności opuszczania wygodnego fotela. 

"Skoro ptaki czynią słońce" to kolejny zbiór opowiadań poświęconych zwykłym ludziom, ale napisanych w niezwykły, wręcz urzekający sposób. MacLeod z dużą wrażliwością odsłania przed czytelnikiem codzienność ludzi żyjących w zgodzie z naturą, podporządkowanych jej rytmowi i z pokorą przyjmujących to, co przynosi los. Radość miesza się tutaj ze smutkiem, rozpacz ustępuje miejsca łzom szczęścia, śmierć jest zaś naturalną koleją rzeczy, nad którą nawet nie warto się zastanawiać, bo nie zawsze mamy wpływ na to, co nas spotyka. Bohaterowie "Skoro patki czynią słońce" to ludzie z krwi i kości, żyjący blisko przyrody i w zgodzie z nią. Doceniający jej potęgę i podziwiający jej niezaprzeczalne piękno. Nie brakuje w prozie Alistaira MacLeoda elementów magicznych i prastarych wierzeń, co czyni te opowiadania atrakcyjnymi.

Ujmująca jest w twórczości Alistaira MacLeoda subtelność narracji, jej niespieszny charakter oraz poetyckość, która wielokrotnie przebija się w opowiadaniach. To proza, którą można się delektować, literacka uczta sprawiająca, że po przewróceniu ostatniej kartki ma się ochotę na ponowną lekturę. Trudno w tym momencie nie wspomnieć o ogromnej roli tłumaczenia, bo nie ulega wątpliwości, że Michał Alenowicz zrobił wszystko, by te opowiadania były po prostu wyjątkowe. 

Jeżeli miałbym porównywać oba zbiory, czyli "Utracony dar słonej krwi" i "Skoro ptaki czynią słońce" to chyba ten pierwszy delikatnie wygrywa z drugim. Być może moja ocena wiąże się z tym, że wtedy czytałam Alistaira MacLeoda po raz pierwszy i był dla mnie literackim odkryciem. Tym razem wiedziałam, czego mogę się spodziewać i tutaj elementu zaskoczenia nie było, ale to wciąż znakomita literatura i książka, którą po prostu trzeba przeczytać.

Moja ocena: 5.5/6

Autor: Alistair MacLeod
Tytuł: "Skoro ptaki czynią słońce"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 251
Rok wydania: 2018
Wiatr od Morza 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Kamila | Uważniej.pl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Do tej pory nie spotkałam się z twórczością tego autora.

  • dosia1331

    W takim razie polecam, to wyjątkowa proza, warto sięgnąć :)

  • Gość: [Aina] *.bb.sky.com

    Nie znam tego autora, ale zaciekawilas mnie tym wpisem. Zawsze ciekawily mnie historie ludzi, ktorzy zyja blisko natury.

  • dosia1331

    Wspaniale, bardzo mnie to cieszy, bo MacLeod jest genialnym pisarzem.

  • Gość: [Czytam i znikam] *.centertel.pl

    Chętnie przeczytam, bo jeszcze nie zawiodłam się na Twoich rekomendacjach
    O Autorze słyszałam różne opinie, ale Twoja przekonuje mnie, żeby po niego sięgnąć

  • dosia1331

    Dziękuję bardzo za miłe słowa, a jeśli chodzi o Alistaira, to na pewno warto go czytać, zwłaszcza gdy ceni się książki piękne pod względem literackim i traktujące o zwykłych ludziach. Pozdrowienia!

  • magou

    Nie lubię zbiorów opowiadań.
    Ale recenzja bardzo ciekawa.

  • dosia1331

    Może zmienisz zdanie sięgając po opowiadania MacLeoda, Munro albo Iwaszkiwicza, którego uważam za mistrza.

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci