Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Słowa na niedzielę...

dosia1331

100_4004

Była zima. Stałam na peronie i czekałam na pociąg, gdy usłyszałam, że z powodu warunków atmosferycznych jest godzinne opóźnienie. Zmęczona, głodna i zmarznięta, bo trochę już na tym peronie stałam, zdecydowałam się zajrzeć do mieszczącej się na dworcu księgarni. Lubiłam ją i to bardzo. W czasie studiów często do niej zachodziłam. To właśnie tam trafiłam na niepozorną, cienką książeczkę o ciekawym tytule i przykuwającej uwagę okładce. Carols María Domínguez? Nazwisko autora nic mi nie mówiło, ale książka wydała mi się na tyle interesująca, że powędrowała ze mną do domu.

"Dom z papieru" okazał się jedną z tych książek, które zostają z czytelnikiem na zawsze, do których się wraca i którymi chciałoby się obdarować innych miłośników literatury. Tak, ta niezwykła baśniowa opowieść jest właśnie dla nas, dla zakochanych w słowie pisanym moli książkowych. 

"Książki zmieniają los ludzi. Niektórzy przeczytali Tygrysa Malajów i zostali profesorami literatury na odległych uniwersytetach. Siddhartha przywiódł do buddyzmu dziesiątki tysięcy młodych ludzi, Hemingway przekształcił ich w sportowców, Dumas pogmatwał życie niezliczonym kobietom, a niejedną z nich uratowały od samobójstwa książki kucharskie."

Carols María Domínguez, Dom z papieru, str. 9, Świat Książki, Warszawa 2007 r. 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Czytam i znikam] *.centertel.pl

    Ta książka jest już na mojej liście
    Ostatnio jakoś chętniej sięgam po krótkie formy, a ten utwór brzmi bardzo interesująco

  • dosia1331

    Na mojej półce, do przeczytania na już, same grubaski. Apeluję o zwiększenie liczby godzin w dobie :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci