Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Szaszłyk na Dostojewskim - "Manaraga" Władimira Sorokina

dosia1331

100_4036

"Zgodnie z ustaleniami klient + siedmioro gości zasiedli wokół rusztu. Naturalnie nie tylko po to, aby upewnić się, że ja naprawdę spalę pierwsze wydanie, książkę za 8700 funtów, że nie podmieniłem jej na byle jaki skandynawski kryminał z XXI wieku o stu pięćdziesięciu twarzach przeciętności. Oni pragnęli sztuki. I ją otrzymali."

Można przeczytać tę książkę bardzo dosłownie i odłożyć z poczuciem doskonale spędzonego czasu na lekturze. Władimir Sorokin oddał w ręce czytelników książkę szalenie ciekawą, świetnie napisaną, dynamiczną i sugestywną prozę, satyryczną wizję przyszłości przenoszącą czytelnika do roku 2037, w którym literatura stała się muzealnym eksponatem. Oburzać może fakt, że traktuje o paleniu książek, ale przecież te płonęły już wielokrotnie i wcale nie chodzi o kilka egzemplarzy, wszak trawione ogniem były całe biblioteki. Myśl ludzka jest łatwopalna, a nieodżałowane zbiory Biblioteki Aleksandryjskiej są tego najlepszym przykładem. Książki obracały się w proch również w czasach bardziej nam współczesnych, bo uznawano je za zagrożenie, ich treść była niewygodna i mogła pokrzyżować plany. Palenie księgozbiorów podniecało, zwłaszcza żołnierzy niemieckich, a wszystko ku chwale ojczyzny i z pominięciem zdrowego rozsądku. Tak, książki są niebezpieczne. Było, minęło? Coś mi się wydaje, że książki bywają nadal palone, kameralnie, w warunkach domowych, bez świadków i na pewno nie te drogocenne. Aż takimi głupcami chyba nie jesteśmy, zwłaszcza że niektóre egzemplarze są sporo warte. 

Władimir Sorokin idzie o krok dalej i proponuje nam book'n'grill, czyli jesiotra na "Idiocie" Dostojewskiego, misternie przygotowanego przez doświadczonego kucharza, który nazywa to... czytaniem. Konsumowanie takiej ryby jest doświadczeniem wręcz metafizycznym, dostarcza niezapomnianych wrażeń. Potrawa na klasyce rosyjskiej literatury jest wyborna, a klienci są gotowi zapłacić każdą cenę, by poczuć w ustach niebiański smak. Kucharz sporo ryzykuje, ale wie z kim i jak rozmawiać, współpracuje z zaufanymi ludźmi, ma kontakty, renomę i pieniądze, a te są przepustką do wszystkiego i pozwalają na zakup literackich arcydzieł. Poza tym dysponuje pewnymi udogodnieniami, dzięki którym unika zagrożenia. W roku 2037 książek się nie drukuje, książki zastąpiły węgiel do grilla, stały się polanem. Zaś czytanie to tak naprawdę palenie, przyglądanie się trawionej przez ogień książce, bo najbogatsi są spragnieni potraw na wielkich dziełach literatury światowej, a kucharze podróżują po całym świecie, by zaspokoić ich czytelnicze żądze i zafundować klientom ekscytujący spektakl. Sacrum i profanum.

Rosyjski pisarz trochę serio, a trochę z przymrużeniem oka przestrzega przed konsumpcjonizmem, przed szalonym tempem życia, koniecznością gromadzenia dóbr materialnych i powielaniem pewnych wzorców, które negatywnie wpływają na nasze odbieranie rzeczywistości. Świat, w którym nawet literatura nie ma racji bytu, a ludzka myśl nie zasługuje na szacunek to krok ku zagładzie. Książka Sorokina jest swego rodzaju eksperymentem, bo głównym bohaterem jego powieści jest literatura właśnie, kompletnie zresztą uprzedmiotowiona. Nikt nie roni łez nad spopieloną treścią, nikt nawet się nie zawaha nad tym, by ten szalony, nielegalny proceder przerwać. Liczy się chwila, dreszcz emocji i świadomość uczestniczenia w czymś absolutnie wyjątkowym. Masz pieniądze, możesz wszystko. Pisarz prowokuje w imię zwrócenia uwagi na sprawy fundamentalne i robi to w niezwykle realistyczny sposób. Czytelnik gotów uwierzyć, że ta szalona wizja może się spełnić, że pewnego dnia zniszczymy dorobek ludzkości dla chwilowego kaprysu. 

"Manaraga" jest dystopią, ale jednocześnie istotnym głosem w dyskusji i przestrogą, by się zatrzymać i odpowiedzieć sobie na pytanie, co tak naprawdę jest w życiu ważne i czy droga, którą kroczymy jest tą właściwą. 

Bardzo dobra powieść.

Moja ocena: 5/6

Autor: Władimir Sorokin
Tytuł: "Manaraga"
Oprawa: twarda
Ilość stron: 248
Rok wydania: 2018
Agora

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Kamil] *.dynamic-ra-01.vectranet.pl

    Ciekawe i nieco inne z nutą luteranizmu, bo wtedy palono książki hurtowo :)

  • Gość: [Kociel] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bardzo ciekawa pozycja, jestem szczerze zainteresowana!

  • Gość: [Marysia] 95.149.200.*

    Brzmi dość interesująco, choć niestety na ten rok juz opracowałam listę książek, które chcialabym przeczytać :)

  • Gość: [Magdalena Bur] *.dynamic.chello.pl

    W pierwszym momencie pomyślałam, że ta książka mnie nie zainteresuje. Nie przepadam za czytaniem o tym jak będzie. Nie lubię książek o przyszłości. Lubię jednak książki i w miarę czytania Twojej recenzji byłam coraz bardziej zaciekawiona. Wpisuje na listę do przeczytania.

  • dosia1331

    To jest bardzo dobra powieść, dotyka wieku tematów i może być doskonałym wstępem do dyskusji o kondycji społeczeństwa oraz tego, jak literatura wpływa na nasze życie i jakie miejsce w nim zajmuje. Warto przeczytać, polecam :)

  • Gość: [swiat karinki] *.dynamic.chello.pl

    Lubię książki które piszą o przyszłości więc czemu by tej nie przeczytać

  • dosia1331

    Koniecznie, to znakomita opowieść i jednocześnie senny koszmar każdego bibliofila :)

  • Gość: [Bookowa] *.play-internet.pl

    Książka wydaję się ciekawa. Chyba kolejna trafi na moją listę do przeczytania :D Świetny wpis.

  • dosia1331

    Bukowa, bardzo Ci dziękuję, a książka faktycznie dobra, więc na pewno warta przeczytania. Dla mnie rewelacja. Serdeczności :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci