Menu

MATKA POLKA CZYTAJĄCA

BLOG O KSIĄŻKACH

Uczucie bez imienia - "Frajda" Marty Dzido

dosia1331

100_4040

Dziewczyna i chłopak. Szaleńczo w sobie zakochani i jak ognia unikający wyznania sobie miłości. "Kocham Cię" nie wchodzi w grę, bo ogranicza, bo może zmienić wszystko. Nigdy nie wiadomo, czy pora będzie odpowiednia, czy chwila właściwa. Trwają zatem te słowa w zawieszeniu i czekają na odpowiedni czas, który być może wcale nie nadejdzie. Dziwne to wszystko i piękne jednocześnie. Gęste od emocji i uwierające. Momentami nieznośne. A gdyby tak odważyć się i wyznać miłość, bo każdy centymetr ciała krzyczy, że tak właśnie jest? Czy na dźwięk tych słów zawiruje świat, utracona zostanie wolność, zdeptana niezależność? A może nic się nie wydarzy? Czy ten lęk jest w ogóle potrzeby? Pytania, pytania, pytania. I różne wersje odpowiedzi. Żadna z nich nie zostaje w pełni zaakceptowana. 

Marta Dzido bez banału i patosu opisuje uczucie łączące dwoje ludzi, którzy nie potrafią bez siebie żyć, ale nie stać ich również na budowanie wspólnej przyszłości. Można sądzić, że ich relacja w dużej mierze opiera się na seksie, na fizycznej fascynacji, na wzajemnym siebie smakowaniu. Tylko, że to byłoby zbyt proste, zwłaszcza gdy padają słowa: "- Chciałbym pozabijać wszystkich i zostawić tylko nas". 

Czy "Frajda" jest powieścią erotyczną? Oczywiście, że tak, ale w dobrym stylu, znakomicie zresztą napisaną. Autorce udało się stworzyć historię, którą czyta się bez poczucia zażenowania. Marta Dzido nie szokuje, nie przekracza granicy dobrego smaku, choć trudno odmówić jej odwagi w opisywaniu intymności. Zaś dwugłos bohaterów pozwala nam poznać tę historię z obu perspektyw, kobiety i mężczyzny. A wszystko to w scenerii lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, w czasach ich młodości, gdy świat wyglądał zupełnie inaczej. Na uwagę zasługuje fakt, że kobieta jest tutaj pełnoprawnym uczestnikiem wydarzeń, nie stanowi tła, nie jest zabawką w męskich rękach. 

"Frajda" Marty Dzido to opowieść o miłości, pożądaniu i namiętności oraz czasach, gdy uwielbienie wyrażało się w długim liście wysyłanym tradycyjną pocztą. Jak widać, wiele się w tej kwestii zmieniło. Dzisiaj nawet o błahostkach informujemy cały świat i szastamy prywatnością publikując setki zdjęć w mediach społecznościowych.

Moja ocena: 6/6

Autor: Marta Dzido
Tytuł: "Frajda"
Oprawa: miękka
Ilość stron: 144
Rok wydania: 2018
Korporacja Ha!art 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Kasia] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Zwykle skłaniam się ku fantastyce, ale w swojej recenzji zachęciłaś mnie do przeczytania tego tytułu. Super artykuł :)

  • dosia1331

    Bardzo dziękuję za miłe słowa i oczywiście zachęcam do sięgnięcia po "Frajdę". Pozdrowienia :)

  • Gość: [Kinga Kulczycka] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Po takiej rekomendacji, grzech nie sięgnąć po omawianą pozycję. :)

  • dosia1331

    Koniecznie, zwłaszcza że zaczytujemy się w marnych literacko książkach zza oceanu, tymczasem na rodzimym podwórku mamy genialną literaturę, która w niczym nie przypomina tamtejszych gniotów. Miłej lektury :)

© MATKA POLKA CZYTAJĄCA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci